-O co chodzi?- spytałam niepewnie krwistowłosej, gdy zaczęła coś o jakiejś sprawie.
A ja do niej miałam jeszcze jedną, prawdopodobnie jeszcze inną sprawę. W końcu dostosowałam się do jej tępa kroku i szłam tak za nią. Pewnie wycieczka. Bo zbytnio innego wyjścia nie ma. Sky Towerowi coś się stało, to może być jeszcze inna opcja. Początek dnia a tak zrąbany... Nie mogę grać na gitarz ( ;w; ) A miałam sen... i melodia... Ej, to smutne, bardzo...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz