Dobra... Nie do końca się dostosuję... Postaw mnie Sky Towerze młodszy! Moja mina mówiła wszystko- Cul, a ni mi się wąż mnie z nim zostawić! Musiałam mieć ogromne maślane oczy, tak jak i grymas wymalowane na twarzy... Wyciągnęłam prawą rękę tak jakbym chciała złapać czerwonowłosą. Podbiegła prędko i złapała mnie za rękę. W tym momencie niebieskowłosy... Debil, poprostu debil... Poprawił chwyt łapiąc mnie za zadek... Zaczerwieniłam się i zaczęłam wierzgać. Ignoring z jego strony na najwyższym możliwym poziomie. Puściłam Cul, i wyprostowaną dłonią trzasnęłam go między łopatkami. Był zgarbiony. Był. Trzasnęłam tak mocno że gostek na chwile zesztwywniał. Kilkoro nauczycieli wyjżało z klas by zobaczyć co się dzieje... A ten co? Nic! Nie przesunął ręki, nic, nic, nic...
-To bolało wiesz...- powiedział wesoło.
-Zabije, zabije, zabije, zabije, zabije...- powtarzałam w kółko pod nosem. Czyli jednak jest większy debil od tego, którego mózg bawi się na Borneo...
poniedziałek, 31 sierpnia 2015
Rin
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz