Czy na pewno wszystko w pożądku? Szczerze to sama nie wiem. Ale raczej tak. Ni to wstrząśnienie, bo bym źle funkcjonowała, ni to krwotok, zemdlałabym. Po prostu mięśnie oberwały, i boli. Szybko wzięłam tabletkę z nadzieją że tępy ból przejdzie.
-Spokojnie, możesz zostać. Nie czuję się najlepiej, ale nie jest to nic poważnego. Po prostu muszę odpocząć.- odpowiedziałam spokojnie.
Wstałam i poszłam do garderóbki, jaka była w pokoju. Wyciągnęłam sobie pidżame, i znalazłam coś trochę większego dla Cul. Musi się jej spodobać, jest czerwona w czarne ciapki. Rzuciłam w stronę czerwonowłosej ubraniem. Sama poszłam się przebrać, mimo wczesnej godziny, wolę z tym nie zwlekać- sen może mnie złapać w każdej chwili. Ubrałam sięw krótkie spodenki i top. Różowe, w motywie truskawek, jeden z lżejszych zestawów jakie mam.
-Powinna być dobra.- stwierdziłam łapiąc za segregator który ze mną przyjechał. Nowe nutki.- Do roboty... Mogę prosić, o nogi do góry?
Dziewczyna rozsznurowała buty i odstawiła je pod drzwiami. Powróciła na swoje miejsce i usiadła- tym razem skrzyżnie. Jednym ruchem nadgarstka wysunęłam ogromną platformę ( wielkości łóżka) z posegregowanymi teczuszkami. Tak, to piosenki, melodie i kilka tekstów. Nie wszystkie są moje, na przykład niebieskie to covery, rozpisane na gitary ( tego niebieskiego było raptem 30 na około 150 teczek). Otworzyłam teczkę. Zajrzałam do niej i patrząc na nuty zanuciłam całość po czym włożyłam do odpowiedniej przegródki niżej. Oznaczającej jaki instrument byłby najlepszy, no i średnią długość, oraz przybliżony gatunek. Do tego jest cała legenda, przypięta tam, w lewym rogu. Ten kolor to to, to miejsce to to, ten rząd to to, a ten tamto.
- A Cul, powiedz czym zawinił brat, skoro nie chesz go widzieć?-spytałam by zacząć temat.
środa, 19 sierpnia 2015
Rin do Cul
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz