Spełniłam prośbę przyjaciółki. Wzięłam dwie tabletki i jedną podałam Rin razem ze szklanką wody.
- Wybacz, ale mój humor zniknął dzisiaj całkowicie - powiedziałam wracając na swoje poprzednie miejsce. - To przez tego debila, który cały dzień się do mnie przystawiał... - westchnęłam zła na samo wspomnienie - nie mam dzisiaj dobrego dnia. A jeśli chodzi o nutki, to się spisują. Następnym razem będę mogła Ci zagrać pierwszą część z pamięci - powiedziałam wyszczerzając się do niej. - Jeśli nie masz nic przeciwko zostałabym dzisiaj u Ciebie... nie mam ochoty spotykać się dzisiaj z moim bratem. - Powiedziałam patrząc uważnie na jej twarz.
Kagamine z całą pewnością nie wygląda zdrowo, z której strony bym nie spojrzała... mam nadzieję, że nie będziemy musiały się wracać do pielęgniarki...
- Rin-chan, na pewno dobrze się czujesz? - Dodałam zmartwiona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz