piątek, 28 sierpnia 2015
Meiji do Yuu.
Wszyscy znikali z klasy, co pozwoliło mi zrozumieć, że chyba również powinnam ją opuścić. Podniosłam się leniwie i wyjęłam z kieszeni bluzy telefon. Zapatrzyłam się jednak na wychodzącą właśnie Miku, przez co telefon wypadł mi i poleciał pod ławkę jakiegoś wstającego chłopaka. Stanęłam jak wryta. I... i co teraz...? Rany... jak ja mogłam do tego dopuścić... cholerne tabletki! Wolno podeszłam do ławki, czując jak moje nogi robią się jak z waty. Czekałam, aż po prostu mi PODA ten telefon, żebym nie musiała się odzywać. Spuściłam głowę, czekając. Czułam, jak latają za mną wróżki i biega kilka nimf. Szkoda, że żadna z tych istot mi nie pomoże...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz