- Jasne, że pomogę - powiedziałem z ulgą, po angielsku oczywiście. Kucnąłem i zacząłem wybierać z całego rozgardiaszu swoje kartki oddzielając je od kartek dziewczyny. - Jesteś pewna, że wszystko w porządku? - Spytałem pomagając jej wstać.
Chwilę stała w bezruchu pewnie upewniając się czy wszystko gra, po czym podziękowała za pomoc i weszła do pokoju, z którego wyszedłem chwilę wcześniej. Oparłem się plecami o ścianę i zacząłem przeglądać papiery. Właśnie studiowałem rozkład kampusu szkolnego, gdy nowa znajoma znowu znalazła się na korytarzu
- Mogłabyś mi pomóc? - Zapytałem łapiąc ją za ramię, gdy przechodziła obok. Dlaczego wszystkie dokumenty w tej szkole są po japońsku?! Żebym mógł przynajmniej hangula użyć...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz