Chwyciłem ją za nadgarstek. Patrzyłem na nią dłuższą chwile,po czym osunąłem sie na ziemie, ciągnąc ją za sobą. Ból głowy był tak silny, że nie byłem w stanie poruszać oczami.
-Przepraszam.-wykrztusiłem tylko. Nadal mocno ją trzymałem.
-To nie był... najlepszy początek znajomości-wziąłem głeboki oddech, chcąc dotlenić mózg. Miałem nadzieje, że chociaż to pomoże.
-Wiec... jak masz na imie? Ja jestem Kaito. Kaito shion.-mówiłem starając się, żeby tego całego bólu nie było widać. Niestety aktor ze mnie kiepski.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz