czwartek, 27 sierpnia 2015

Cul & Yuu

Cul
- Do zobaczenia na następnych zajęciach - odparłam do sąsiadki z ławki po czym, jak najnormalniej zarzuciłam torbę na ramię. Ostatnie dni, na pewno na dobre mi nie wychodzą. Zerknęłam na kartkę z planem lekcji - następne były skrzypce. Odetchnęłam głęboko, może na indywidualnych zajęciach (bo chyba jako jedyna mam taki instrument!) będę w stanie się uspokoić. Byłam już przy drzwiach, gdy napotkał mnie wręcz świdrujący desperacją wzrok Rin. Koło niej stała jasnoróżowowłosa dziewczynka, byli w trakcie rozmowy. Nie miałam pojęcia co zrobić. W ten ujrzałam inny różowy łebek w tłumie - Luka. Poszperałam w torbie, po czym wyciągnęłam z niej małą paczuszkę.
- Cześć Luka-san, em... chciałam przeprosić za te nasze ostatnie spotkanie... - powiedziałam wyciągając prawą dłoń przed siebie - coś w ramach rekompensaty.

Yuu
Znowu matma. Przynajmniej przedmiot, który rozumiem. Rozwiązałem po paru przykładach i wróciłem do gry. Powinienem się japońskiego wreszcie nauczyć... ale jakoś nikt mnie jeszcze nie zachęcił. Wycieczka? Będzie zabawnie o ile zasięg będę mógł złapać albo wreszcie znajdę moją konsolę z ostatnią częścią Final Fantasy... gdzie ona się do diabła podziała? Nie zwracając uwagi na otoczenie położyłem swoją różową czapkę na stoliku. Za dziesięć dziesiąta, idealnie 25 minut drzemki.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz