sobota, 29 sierpnia 2015

IA

Uciekłam od SeeU w pośpiechu i czym prędzej weszłam do damskiej toalety, po czym wyciągnęłam zgodę na wycieczkę z torby i zaczęłam się jej uważnie przyglądać zamglonym wzrokiem. Wtedy do łazienki wpadła SeeU. Ukucnęła przy mnie pytając się czy wszystko ok.
- Umm… Tak. – odpowiedziałam przygryzając wargę i chowając zgodę za plecy. – Wszystko jest … dobrze. – powiedziałam uśmiechając się z przymusu. Spojrzałam blondynce w oczy i to był ogromny błąd. Sprawiło to, że z oczu mimowolnie mi pociekły słone, ale zarazem gorzkie łzy. Nadal się uśmiechając obtarłam łzy z policzków, lecz nie mogłam już zapanować nad płaczem. Krople teraz już spływały po mojej twarzy nieustannie. Zasłoniłam twarz łokciem, poczułam, że robi mi się gorąco. – N-nie będę Cię zadręczać moimi problemami… Masz… Masz pewnie też swoje własne. – odpowiedziałam cicho i skuliłam się w sobie. Kioto… Rodzina… Przeszło mi przez myśl, żeby uciec.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz