-Co się stało?-spytałem niepewnie. Szybko zacząłem grzebać w torbie. Po chwili wyciągnąłem w jej stronę tabliczkę czekolady. Czekolada pomaga mi na stres, zły humor i wiele innych, więc od kiedy pamiętam zawsze mam jakiś zapas przy sobie. Spojrzała na mnie....hmmm... tak dziwnie. Chyba nie zrozumiała o co mi chodzi.
-Weź... Na osłodę-mruknąłem, próbując ją zachęcić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz