poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Piko

Odprowadziłem irohę do domu, sporo w tym czasie rozmawialiśmy. Po tym jak znikła za drzwiami, od razu poszedłem do siebie. Wbiegłem  po schodach do pokoju, odstawiłem torbę i zabrałem z niej karton z farbą. Poszedłem do łazienki. Było już późno i byłem trochę rozkojarzony, ale starałem się stosować do instrukcji. Trochę czasu mi to zajęło. Kiedy w końcu wysuszyłem głowę, poszedłem spać.




Gdy rano się obudziłem, zauważyłem że spałem w ubraniach. Szybko się podniosłem. Zabrałem białą koszulę, rozciągnięty niebieski sweter oraz jeansy i poszedłem w stronę łazienki. Zrzuciłem z siebie ubrania, które od razu wpakowałem do pralki. Wszedłem pod prysznic, zamknąłem szklane drzwiczki, ustawiłem odpowiednią temperaturę wody i porządnie się umyłem. Po opuszczeniu kabiny zerknąłem w lustro. Zamarłem. Moje włosy są czarne? Kupiłem przecież brązową farbę....chyba. W dodatku miałem białe prześwity i pasemka, gdzieniegdzie wydawały się szare.  Faktycznie wczoraj spałem jak się farbowałem.... Westchnąłem cicho. Poszedłem do swojego pokoju, zabrałem torbę, gitarę, a na głowę założyłem słuchawki z czerwonymi skrzydełkami.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz