poniedziałek, 31 sierpnia 2015

MIKUTO

-Ej ...nie mam waszych numerów....-Powiedziałem, ale nie miały już prawa tego słyszeć. Westchnąłem cicho i poszedłem w stronę lekcji. Gitara. Szybko doścignąłem kolegę z dzieciństwa. Ta cała jego dziewczyna wspominała coś o rysunku. Bo to jego dziewczyna, prawda? Tak przynajmniej mi się wydawało. Nie wiedzieli jeszcze o mojej obecności.
-Na prawdę, podoba ci się?-Widocznie się ucieszył.
-Hej gołąbeczki, mogę wam na chwilkę przeszkodzić?-Znów złapałem chłopaka za włosy.
-Chcielibyście może pójść dziś na karaoke? Tak gdzieś po 16 -Powiedziałem szybko i czekałem na odpowiedź.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz