wtorek, 4 sierpnia 2015

Rin do Yuu (i Cul ^^)

Zostawiłam te prace domowe na biurku wychowawczyni, jej nie było... Dostanie ciekawy prezent. Rozdawanie prac nauczycielom. Wyszłam, a blondyn zaczepił mnie z prośbą o pomoc. Zajrzałam mu przez ramię w kartki. Japoński, on go nie umie, to raz a dwa to są papiery do akademika. Pokój... Hm... Ten numer jest chyba dokładnie nad moim pokojem... Super, mam sąsiada (^^)! Więc, poprosił bym wytłumaczyła co tam jest napisane. Ja, to ja, więc od razu wzięłam go na wycieczkę po akademiku. Na końcu oprowadzanki znaleźliśmy jego pokój, miałam rację, dokładnie nad moim pokojem, mieścił się jego przyszły tymczasowy dom. Niestety, dało o sobie znać zderzenie. Zakręciło mi się trochę w głowie. Oparłam się o ścianę i złapałam równowagę. Widziałam, że nie wierzy mi w słowa "Wszystko okej", ale trudno. Swoim zachowaniem kazałam mu to zbagatelizować.
-Wiesz już wszystko? Szczerze mówiąc to chętnie pomogę, ale tak jakby jestem umówiona.- Wykrakałam, zobaczyłam jak nadciąga czerwony ludek, czyli Cul.- O wilku mowa...
Ciekawe, jak to się rozwinie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz