niedziela, 15 listopada 2015

Ruko do Meiji

Szybko podniosłem się z podłogi łapiąc Meiji za rękę.
-Cz-czekaj chwilkę! - wykrzyknąłem - P-przepraszam! Na serio! Nie chciałem być chamski...
Spojrzałem przez okno. Ciemno jak cholera. Pomyślałem trochę w milczeniu po czym westchnąłem.
-Dobra - zacząłem - rób co chcesz, ale samej cię do domu nie puszczę. Odprowadzę cię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz