poniedziałek, 30 listopada 2015

Oli

- Ech.. to długa historia. W sumie, bez tego by mnie tu nie było. - Przyłożyłem rękę do chorego oka.
Chwilę później spojrzałem na niego.
- Ależ ja Cię nie nabieram, po prostu... po prostu... - czy mi właśnie zabrakło argumentów?! Pierwszy raz w życiu?! Westchnąłem. - Nieważne.
Zamknąłem drzwi i usiadłem na łóżku.
- Jak coś, to możesz zdrzemnąć się na kanapie, będzie chyba wygodniej. Chcesz koc?
No i tyle z mojego samotnego, cudownego pokoju. Ech...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz