poniedziałek, 30 listopada 2015

Oliver

- E? Nie musze wracać, czekaj! - Mimowolnie wróciłem z nim do łazienki. Wrażliwe na światło oko zaczęło mocniej łzawić, więc odruchowo je zmrużyłem.
- To nic takiego, serio! - Cały mój język i dumny ton nagle gdzieś zniknął, tak samo jak pewność siebie. Czułem się jak mały chłopiec, którego przypadkiem zauważono całkiem nago. Wtem spojrzałem w lustro. Okej, to wyglądało naprawdę paskudnie.
- Och, okej... faktycznie, dzisiaj nie wygląda za dobrze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz