-Może
Sora wa takaku kaze wa utau? -Spytałem po krótkiej chwili. lubię tą piosenkę, bardzo. Nawet nie obchodził mnie fakt że mój głos zupełnie do niej nie pasuje, za to dziewczyna z pewnością sobie poradzi. Ruszyłem w stronę sceny. Hah, będę piał jak chory kogut, i stanę się pośmiewiskiem. Brawo dla mnie.
Boże co ja robię ze swoim życiem?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz