Próba 36
-Czego ty ode mnie chcesz... - obudziłam się wreszcie. Dziewczyna od razu próbowała wejść. Spadła. Uparta jak osioł.
Próba 37-45
Bo mnie zaraz coś walnie.
Próba 46
Postanowiłam wreszcie się nad nią zlitować, bo tak czułam, że przeciwnym razie nie będę miała spokoju. Więc jej nie zwaliłam.
-Hura- mruknęła i mnie przytuliła - przypominają mi się stare czasy, kiedy wpadałaś w histerię gdy nie mogłaś ze mną spać - wymamrotała zadowolona. Nie były to kpiące słowa. A tam w sumie wiadomo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz