poniedziałek, 9 listopada 2015

Meikełe-pijakełe do Gakupca

Hmm... W sumie sama już się pogubiłam który to już raz przeszłam przez drzwi owego pubu, lecz na pewno była to liczba duża. Opróżniłam swój kieliszek jednym łykiem i chrząknęłam.  
- Pytanie się mnie czy chcę jeszcze w sumie nie ma najmniejszego znaczenia, ponieważ nie było jeszcze w moim życiu takiego momentu, gdy nie chciałabym wychylić następnego kieliszka. - odpowiedziałam z udawaną powagą. Pięć minut później kolejne dwa kieliszki zostały przeze mnie opróżnione. Jakiś mężczyzna wstał z wysokiego barowego krzesła.  
- A teraz kolejka dla wszystkich siedzących przy barze! Ja stawiam. - natychmiast wstałam i podałam barmanowi kieliszek do napełnienia. - Meiko... Tobie to mogę postawić nawet dwa. - odparł, na co się krótko zaśmiałam.  Fajnie jest być kobietą, gdy się otrzymuje takie prezenty od innych. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz