poniedziałek, 9 listopada 2015

Cul

Impreza była fajna, mogliśmy usłyszeć mnóstwo języków, poznać nowych ludzi... tak, wszystko szło świetnie, gdyby nie pojawił się ten niebieskowłosy debil. Gapiłam się na idiotę i nie mogłam uwierzyć. Samozwańczy Król parkietu o mało nie wyrżnął gleby, a ja nadal nic. Potem do niego podbiegł organizator.
- Jeśli on nie wyjdzie to ja się stąd wyniosę. Nie mam nerwów na tego skończonego debila. Jeśli tu podejdzie to znowu mu przywalę - oświadczyłam poważnie Rin. Dziewczyna tylko na mnie spojrzała lekko zszokowana. Wiem, że miała przed chwilą niezły ubaw ze mnie, ale nie mam nic przeciw. W końcu się przyjaźnimy.
Dwóch debil i jasnowłosy organizator rozmawiali przez chwilę, a potem spojrzenie "chorego" spoczęło na mnie. O nie! Jak ten debil tu podejdzie to trafi na cmentarz!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz