Zaczęłam się błąkać po szkole, teraz instrument? Chyba tak, a mnie boli brzuch. Poszłam do pielęgniarki, wypisała mi zwolnienie z instrumentu.
Kierowałam się do wyjścia, gdy wpadałam na Xinii, chyba nie zwróciła na mnie uwagi.
- Ziemia do Xiniiiiiii! - pomachałam jej ręką przed twarzą i w końcu się otrząsnęła
- Hm? O hej SeeU! Sorki, muszę już iść... - uśmiechnęła się i poszła w swoją stronę.
- Hej Xinii uważaj! - w tym momencie walnęła głową o ścianę
"Brawo" - pomyślałam.
Pomogłam jej wstać, nic jej nie było, no może będzie miała tylko siniaka.
- Powiedz mi, o czym tak rozmyślasz? - siedziałyśmy tak pod ścianą i gadałyśmy z 30 minut
- Karaoke? Z chęcią bym poszła! - wstałam i podałam jej rękę
- Tylko musimy poszukać takiego jednego chłopaka... A właśnie! Chodziłam za nim, a teraz go zgubiłam! - zaczęła się kręcić i trzymać za głowę
- Hej spokojnie, poszukamy go razem! - pociągnęłam ją za rękę, szukałyśmy tak kilka minut.
- Turkusowłosy, turkusowłosy... A to nie ten? - wskazałam palcem na jakiegoś chłopaka, przypomina mi moją konkurencję z dzieciństwa, ale nie jest dziewczyną...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz