-To... Idziemy na ten dach? - spytałam po chwili wpatrywania się w drzwi do sali, gdzie będziemy miały lekcje.
-Ty idziesz, ja pójdę po dzwonku.- odparła
-No, w sumie...- przytuliłam się do niej nie wiele się zastanawiając- Dziękuję Cul.
Pożegnałam się z nią i weszłam na dach. Przysiadłam pod klatką schodową, stąd na pewno nie spadnę! Usłyszałam dzwonek, teraz tylko czekać jak blondyn się tu wwlecze.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz