poniedziałek, 28 września 2015

Len

-A nic... Trochę jestem podirytowany... Dobra!- powiedziałem zerkając na zegarek- zaraz lekcja! Ja idę do klasy, bo się znów spóźnię! Cześć!
Odszedłem pośpiesznie. Miła, ale za wysoka. Powędrowałem na lekcje. Zadzwonił dzwonek, a ja razem z nim zasnąłem umysłem. Zamulałem, nie byłem w stanie usiedzieć na miejscu. Mam nadzieje że nauczyciel mnie nie spyta...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz