Szliśmy tak dobre pół godziny.
- Dlaczego nie zamieszkasz w internacie? - zapytałem w końcu - Masz strasznie daleko do domu.
- Eee, gwiazda jak ja nie może mieszkać w brudzie, smrodzie i ubóstwie! - uwiesiła się po raz kolejny na moje lekko już obolałe ramię- A ty skąd jesteś?
- Chiny.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz