czwartek, 3 września 2015

Cul

Zaciagnęłam Rin pod salę z muzyki.
- Chcesz iść na to karaoke? Bo sama nie wiem... skoro on kumpluje się z tym palantem ze stołówki... - oparłam się o ścianę trzymając torbę między nogami - a poza tym będziemy razem w pokoju? Albo weźmy najlepiej trójkę, jak będą jest wiele dziewczyn w klasie pewnie udałoby nam się kogoś dobrać - zaproponowałam ze świecącymi oczami.
Rin się zgodziła i na tym skończyła się rozmowa. Muzyka przeleciała bez przeszkód, kłopoty pojawiły się po biologii.
Jeden - starcie Gakupo i Kyoteru, Len jakoś załagodził sytuację. Dwa - niebieskowłosy. Musiałam z całych sił napierać na ramię przyjaciółki, aby nie zrobiła czegoś wyjątkowo głupiego.
- Raczej będziemy mieć czas - odpowiedziałam na spokojnie - tylko bez głupich podrywów, bo nie ręczę za żadną z naszej dwójki - powiedziałam dobitnie patrząc krzykaczowi prosto w oczy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz