poniedziałek, 28 września 2015

Cul -> Rin

-Czyli jednak idziemy... Co...? Cul! Mam sprawę! Ważną! Bardzo! Dlatego biegłam!- zaczęłam w końcu...- ale... Chodźmy na chwile w przestronniejsze miejsce...
- Okej - odparłam prosto. Oj, Rincia dzisiaj coś w obłokach buja.
Wyszłyśmy na dwór i zaszyłyśmy się w kącie podwórka.
- To o co chodzi? - Zapytałam. - Najpierw oddech! - Powiedziałam widząc jak zadyszana zaczyna mamrotać pod nosem.
- Jesteś pewna, że chcesz iść na to karaoke?
- Czemu nie? Trochę się rozerwiemy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz