środa, 2 września 2015

Rin

Gdy usłyszałam krzykacza, nabrałam agresji, nie wiem skąd, nie wiem jak. Ale byłam wściekła ~ Obróciłam się i zdrową rękę przygotowałam do ataku. Zatrzymała mnie czerwono włosa. I dobrze... Nie ręczyłam za siebie mogałam mu cos zrobić... Tak mnie irytował. Źle zaczął znajomość,   oj źle... Współczuję mu jeszcze bardziej bo trafił na mnie. Niskie, wnerwiające, wybuchowe, silne, agresywne i niezdarne. Co prawda, Cul ledwo, ledwo ale mnie opanowała... Dzięki temu Sky Tower drugi żyje.
-Co z tym karaoke, Cul?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz