Patrzyłem się błagalnie na dziewczyny. Ale po chwili przypomniały mi się dwa fakty.
-Oliver.- powiedziałem poważnie. I zaznaczając palcem gdzie skończył zabrałem mu książkę-Co z okiem? Jesteś pewny ze w nie do końca czystych warunkach nie wejdzie ci zakażenie?- książka była na tyle daleko że zapewne jej nie siegnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz