Oczywiście żaden dzień w tej szkole nie może być normalny, a przynajmniej nic nie może być normalne, gdy na horyzoncie pojawi się zidiociały debil o niebieskich włosach i dość nietypowym charakterze... no bo czy Kaito nie może zrobić niczego normalnie? Nawet spóźniony, musi robić show?!
- Nie wiem co Sky Tower brał... - szturchnęłam Rin w bok - no co?
- Nic - powiedziałam udając niewiniątko. - Wsiadamy? Ludzie siadają już w drugiej części autobusu, a ty pewnie chcesz jak najlepsze na tyle.
Rin tylko zamarudziła pod nosem i dała się wprowadzić do autokaru. Rozglądała się dookoła cały czas, gdy ja próbowałam wtopić się w czupryny innych uczniów. W końcu znalazłyśmy odpowiednie miejsca. Tylko czemu Mikuto i Kaito siedzą PRZED NAMI?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz