czwartek, 14 maja 2015
Piko do Irohy
Ten dzieciak był głupszy, niż się spodziewałem. Kolejny co ma wątpliwości co do mojej męskości. W oddali widziałem, że dziewczyna trzyma właśnie mojego robota. Szybko tam pobiegłem. Miałem nadzieje, że tym razem się nie rozpłacze. Widziałem to. Nie, mam pojęcia, czemu aż tak zareagowała... jestem aż tak straszny? Raczej nie.
-Zaczekaj!-Krzyknąłem, będąc już całkiem blisko. Już miałem podejść i wszystko wytłumaczyć, ale potknąłem się i padłem między nimi. Jakimś cudem moja twarz była cała, ale za to rozdarłem spodnie. W dodatku najwygodniejsze, jakie miałem. Powoli się podniosłem. Syknąłem z bólu.
-Przepraszam, ale to moje — powiedziałem z lekkim zakłopotaniem, wskazując na robota. Ona też pewnie myślała, że to zwykła lalka.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz