- Och, to lalka! Kolekcjonerska.. wygląda prawie jak Miho od Migidoll! - uśmiechnęłam się radośnie, biorąc ją do ręki i oglądając uważnie. - Ale... nie jest idealna, czyżby podróbka?
Taaak, siedziałam troszkę w lalkach. A Migidoll było moją ulubioną firmą. Miałam od nich dwie lalki. Obie były słodkimi maluszkami, aww. Ale ta nie była taka. Była masywniejsza od nich i wyższa. I miała paskudne białe włosy. Gdy na nie spojrzałam, skrzywiłam się. Oddałam ją Luce.
- Ale... białe włosy jej nie pasują. Blegh. Ale... kto normalny zostawia tak lalkę, co...?
Rozejrzałam się. Koło nas nikogo nie było. Dziwne...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jej laleczki~!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz