Jest źle. Bardzo źle, powiedziałabym. Miałam się zapytać o coś
Mikuto, ale teraz będzie mi okropnie głupio... To nie ma sensu... Co,
jeśli by się obraził? Beznadzieja.
W tej chwili usłyszałam w głowie głos mojego brata - Daníela. "Po co
tam idziesz? - mówił. - Przecież nic ci się nie uda, a wszyscy poznają
prawdziwą ciebie. Po co to?"
Chwila! Nie mogę tak myśleć! Może uda mi się zapytać! Muszę.
Nagle doszły do mnie słowa Mikuto, że nie jestem nadpobudliwa i tak
dalej... Całkiem miło.
-Dzięki - szepnęłam niepewnie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz