- Prawdę mówiąc tylko panią ponurą w różowych włosach - podrapałam się po głowie - I ciebie... Ale lepiej dwie niż nikogo, hm? W ogóle, to ty to sama szyłaś? - dotknęłam materiału i puściłam. Nie ma co, babka wydaje się być spoko. Bardziej na pewno od jej poprzedniczki.
- Poszłabym na lody czy coś kalorycznego - rzuciłam bez większego przekonania.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz