Obserwowałem ją, miałem dziwne uczucie że nie zrobiłem na niej dobrego wrażenia... Chyba pierwszy raz mi tak zależy. Dłonie zaczęły mi się pocić.
-Nie masz za co-uśmiechnąłem się lekko. Po chwili zobaczyłem kelnerkę. Podała nam kartę i zaproponowała danie dnia. Zacząłem przeglądać, od razu zaburczało mi w brzuchu. Hm... mam ochotę na naleśniki....czy coś... no cóż... poczekam i zobaczę co ona wybrała
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz