sobota, 30 stycznia 2016

Len

Argh!- jęknąłem w duchu układając grzywkę. Czemu mi to kochana robisz jak dostaneisz ociupinkę żelu za mało, khę? Po długich zmaganiach w końcu wyglądała dobrze, a nawet idealnie! uśmiechnąłem się szeroko i wyszedłem do dziewczyn. Po dłuższej konsternacji zauważyłem jedzonko! Zaczęła mi ściekać ślinka, ile można! Jest 14 a ja o suchym pyszczku i żołądku pustym! Czym prędzej poprułem w stronę wolnego miejsca, i rozerwałem pałeczki na pół.
-Itadakimasu! ( Smacznego)- zawyłem jak syrena i zacząłem szamać. Może i to nie wypada, ale wypada jeść, by żyć,i dawać ludziom uśmiech i ból czterech szanownych- prościej mówiąc-irytować. Dziewczyny widząc mnie zapewne umorusanego sosem, i z ziarenkiem ryżu na poliku zaczęły się śmiać. Ja sam zorientowałem się dopiero po zakończeniu posiłku.
-Dobra, dobra, a teraz- stwierdziła blondynka.
-Idź umyć twarz.- wtrąciła długowłosa.
-Boś brudny maluszku!- niebieskooka wybuchła śmiechem, a jakby mało tego było zaczęła płakać z ów śmiechu. Długo nie czekałem, gdy i Ia się dołączyła do parady śmiechu
-Rin!- krzyknałem z łazienki wycierając twarz w ręcznik- Jest prośba!
-Słucham-Stęknęła krótko, chyba wstając z krzesła by zmyć naczynia.
-No bo... Pokaże ci!
Sięgnąłem do tylnej kieszeni spodni i wyjąłem z niej telefon, otworzyłem wiadomości i kontakt do ojca. Nie pomyliłem się, dobrze przeczytałem.
-Czytaj.- stwierdziłem i dałem jej wiadomość. Ta z odruchu zaczęła czytać to na głos, pod nosem.
-...będę w niedzielę wieczorem, Aiko-san przychodzi w ponmiedziałek, poradź sobie... A czyli nie masz gdzie spać...- najpierw spokojnie, a potem- CZEKAJ CO?! NIE MASZ GDZIE SPAĆ?!- skinąłem lekko głową wystraszony jej reakcją, jeszcze troszkę i się będę za rózową chować...- Dobra... Rozumiem, przechowam cię, mam drugie łóżko... Coś mi mówi że będę miała cię dziś dość...- stęknęła- Ale jak cul przyjdzie na nocowanie będziesz spać w garderobie!
-Tak. Na poduszeczce ze staników i majtek, materacu z kurtek i pod kołdrą z płaszczy i szali.- odparłem zaczepnie, ta się zarumieniła i schowała twarz za rękoma- żartowałem~- Dodałem pogodnie.
No tak. Jak czerwona będzie nocować, to mam kolejną randkę albo z Olusiem okrąglusiem, albo z jej ciuchami... Ciekawe co gorsze...- pomyślałem w duchu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz