czwartek, 22 października 2015

Ruko do Meiji

Zapominając o kocie błyskawicznie znalazłem się przy dziewczynie. O kurde!  Ależ ona blada!  A może...  to tylko puder? Dziewczyny w starej szkole zawsze 'smarowały' twarze jakimiś pierdołami.
- Jestem Ruko!  - gwałtownie wyciągnąłem dłoń w jej stronę. Zapadła dosyć dziwna cisza. Coś nie tak?  Krew mam na dłoni?  Strapiłem się trochę, ale dalej starałem się emanować dobrą energią.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz