czwartek, 22 października 2015

Ruko do Meiji

Usłyszawszy pytanie gwałtownie się odwróciłem. Nie do końca wiedziałem kto je zadał. Na pewno jakaś dziewczyna ale... która? Zacząłem obserwować osoby w okolicy, nagle zauważyłem taką jedną w kapturze, która zerknęła w moją stronę i ponownie wlepiła wzrok w telefon.
-Ah, nie...  to nie mój... - rzuciłem jakby w próżnię. Nie miałem do końca pewności czy to ONA zadała mi te pytanie -...mimo wszystko, tak drastyczna śmierć to przykry widok...  - spojrzałem na czerwoną smugę na ulicy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz