Aa...podała mi na lekcji.
- Meiko? - zapytałem - To ty?
- Taak..
- Spotykamy się na sake o godzinie 21:00, okej? - powiedziałem w biegu do sali karaoke. Straciłem zasięg. Ups.
Nieważne... To chyba tu.
Zauważyłem Mikuto i jakąś dziewczynę. A gdzie reszta?
Jeśli w takim składzie będziemy mieli śpiewać, to ja się wymawiam.
Bo co jak co, ale jeśli dwóch chłopaków śpiewa na karaoke, to to wygląda ŹLE.
Dwóch chłopaków i dziewczyna - lepiej...
Jak by było więcej dziewczyn... To o wiele lepiej.
Podszedłem do tej dwójki.
- Dobry - przywitałem się z chłopakiem - Gakupo jestem. Pamiętasz?
- Aaa...Gakupo! Fajnie, że przyszedłeś, ale jesteś za wcześnie... - zarumienił się lekko, ukradkiem patrząc na dziewczynę - Spotykamy się za pół godziny...
Zaśmiałem się.
Zaczaiłem.
- Dobra. To pójdę coś przekąsić, a was zostawiam samych. - uśmiechnąłem się i poszedłem do baru naprzeciwko.
- Taak..
- Spotykamy się na sake o godzinie 21:00, okej? - powiedziałem w biegu do sali karaoke. Straciłem zasięg. Ups.
Nieważne... To chyba tu.
Zauważyłem Mikuto i jakąś dziewczynę. A gdzie reszta?
Jeśli w takim składzie będziemy mieli śpiewać, to ja się wymawiam.
Bo co jak co, ale jeśli dwóch chłopaków śpiewa na karaoke, to to wygląda ŹLE.
Dwóch chłopaków i dziewczyna - lepiej...
Jak by było więcej dziewczyn... To o wiele lepiej.
Podszedłem do tej dwójki.
- Dobry - przywitałem się z chłopakiem - Gakupo jestem. Pamiętasz?
- Aaa...Gakupo! Fajnie, że przyszedłeś, ale jesteś za wcześnie... - zarumienił się lekko, ukradkiem patrząc na dziewczynę - Spotykamy się za pół godziny...
Zaśmiałem się.
Zaczaiłem.
- Dobra. To pójdę coś przekąsić, a was zostawiam samych. - uśmiechnąłem się i poszedłem do baru naprzeciwko.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz