piątek, 5 lutego 2016

Rin

-Nie, lepiej żeby był u mnie. Nie dogadacie się. No, chyba że mnie trafi, to usłyszysz huk wybijanego gościa na korytarz, to wiedzy że to do ciebie... Hm... Nie... Nie wiem, ale raczej nie. Jak cos mam ładowarke słoneczną spakuje ją i tak. Piciu! Poprosze picia! Swoją drogą daj boże żeby Cul nie wróciła kiedy ja będę tu zgryzą mi się...- przeciągnęłam się i oparłam głowę o ścianę.
-Proszę.- usłyszałam gdy blondyn podawał mi kubek. Ha! Dostałam sok! Pomarańczowy! Wzięłam spory łyk i oplotłan palce wokół niego.
-Mam cos wziasc ? To znaczy, przeszukać jeszcze pudla i cos znaleźć na ten biwak?- spytałam po chwili.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz