czwartek, 24 grudnia 2015

IA

Dziewczyna, która wprowadziła ją do swojego pokoju była bardzo miła, ale i pewna siebie. Zawsze chciałam być taka, ale no niestety - charakter nie wybiera. Owszem, można nad nim pracować, ale... No właśnie. Nie zawsze ma się tyle odwagi i ochoty.
- Eeee... - nie pamiętałam "podrywu na plecak", być może byłam wtedy zajęta jedzeniem albo czymś innym. - No... Chyba byłam. - odpowiedziałam po chwili. Moja nowa znajoma jednak niezbyt zwróciła uwagę na moją odpowiedź, zabierając się do ugotowania obiadu, krzątała się zwinnie po kuchni, tu dosypując soli, tam wrzucając ryż do gorącej wody. Przypomniałam sobie o jednej czynności, którą powinnam wykonać właściwie na początku. - Przepraszam... za kłopot. Jestem Ia! - powiedziałam, po czym zgięłam się w głębokim ukłonie.


WESOŁYCH ŚWIĄT WSZYSTKIM!

1 komentarz: