Śmiech dziewczyny towarzyszył nam przez chwilę. Mam
szczęście chyba co do partnerki do śpiewu, ale wolałbym chłopaka. Męskie grono
jest okej, przy dziewczynach zbytnio trzeba się pilnować.
Kończyłem właśnie jeden z poziomów, gdy usłyszałem jakiś
inny dziewczęcy głos. Nie podniosłem głowy. Skupiłem się na grze. Nie jestem
sam na korytarzu, Luka może jej w czymś pomóc. Lepiej zna szkołę, jest
dziewczyną. One rozumieją się bez słów i tak dalej… Do mojej świadomości
przebił się jej głośny kaszel. Musiała
się przeziębić – pomyślałem. W momencie, gdy udało mi się przejść etap
poczułem, jak pad ląduje na mojej twarzy. Co jest?!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz