poniedziałek, 15 czerwca 2015

Galaco

Weszłam z wdziękiem do klasy. Tyle nauczyły mnie Alpy, zwinności.
Miałam się przedstawić.  Jako jedna z ostatnich,  i chociaż zazwyczaj to ja pierwsza nawiązuję kontakt,  teraz trochę się bałam.  Bo w końcu,  jeśli przez przypadek pomylę słowa albo coś zmienię?  To smutne że nie mogę tutaj porozmawiać z nikim po niemiecku. Przede mną była jakaś dziewczyna,  z fioletowymi włosami.  Nazywała się chyba Yukari...
Nadszedł ten moment kiedy wywołał mnie nauczyciel.  Wyszłam leciutko do przodu na środek i powiedziałam:
-Nazywam się Galaco. Galaco Shibisaki. Urodziny mam 5 sierpnia. Pochodzę w 1/2 ze Szwajcarii,  w 1/2 z Japonii.  Ale bliżej mi do tej pierwszej i przepraszam jeśli się pomylę,  zawsze mówiłam po niemiecku. Mam 16 lat.- Odeszłam wzdychając z ulgą.  Ale spojrzałam na fioletowowłosą dziewczynę.  Chyba coś się stało.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz