Uśmiechnęłam się. Pary do śpiewania, pary do śpiewania... Myślę że będzie z tym dużo problemów. Rozejrzałam się uważnie po klasie. W jednej parze była jakaś dziewczyna z różowymi włosami, i blondyn. Ten drugi miał kłopoty z przeczytaniem tego co jest na kartce, którą dostali. Zobaczymy kto wypadnie mi...
Ja to wiem że będą problemy, ja to po prostu przewiduję. Po pierwsze, mogę dostać przydział do kogoś, z kim nie będę umiała się porozumieć. Tak, to była by tragedia. Zaczęłam bazgrać w zeszycie to co myślę. Czyli słowa typu: „Katastrophe” czy „Tragödie”. Bo to prawdziwa tragedia. Nie mam pojęcia z kim mam śpiewać. I mam nadzieję że z Yukari. Nie musiałabym się męczyć z japońskim, a mogłabym bezpośrednio po niemiecku. Ale nadzieja matką głupich, także milczałam. Spojrzałam szybko na zegarek. Jeśli by tak spojrzeć to do końca lekcji zostało...20 minut? Na pewno 20 minut. Przynajmniej w matematyce jestem dobra, więc nie mogę się pomylić. Teraz już 19...
Przepraszam, że tak to wygląda >.< /Luka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz