środa, 17 czerwca 2015

Galaco do Yukari

Siedząc na swoim miejscu, myślałam o tym, że jak wrócę do domu, pouczę się fizyki i poobserwuję gwiazdy. Z tych rozmyślań wyrwał mnie dźwięk toczącego się po podłodze przedmiotu. Był to długopis. Należał on chyba do tej dziewczyny z fioletowymi włosami. Miała na imię Yukari? Podniosłam długopis. Było to dla mnie oczywiste. Pozostało mi zlokalizować jej ławkę. Znalazłam. Wstałam z miejsca, i podeszłam do niej. Oddałam ów przedmiot. Nagle moją uwagę przykuł pamiętnik leżący na ławce. Miał bardzo ładną okładkę. Bardzo ciekawiło mnie co jest w środku. Zaczęłam go czytać.  Bardzo starannie wykaligrafowane pismo było ładne. Chciałabym umieć tak pisać! Były tam obserwacje astronomiczne. Ucieszyłam się że będę mogła z kimś porozmawiać o własnych! Dalej jakieś wiersze i piosenki. Musiałam przyznać, ładne.  Ale najbardziej cieszyła mnie myśl że znalazłam kogoś kto kocha astronomię tak jak ja. Uśmiechnęłam się i zaczęłam się śmiać.
Popatrzyłam na jej smutną minę. Samej też zrobiło mi się trochę smutno.
-Przepraszam!- Miałam nadzieję że  mi wybaczy. Ale miała prawo nie...Czemu zawsze robię zamiast pomyśleć?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz