Właśnie dostałem sms. Szybciutko go otworzyłem, dość długi. Szybko zacząłem go czytać. Fakt, towarzystwo mam super. I właśnie w tym momencie kumpel padł centralnie na mnie, a mój telefon postanowił nauczyć się latać.
-Wybacz-Usłyszałem głos niebieskowłosego. Brzmiał bardzo poważnie, więc od razu zrozumiałem że mówi do swojego czerwonego kapturka. Siadł grzecznie, ale nadal co chwile na nią zerkał.
Powoli wstałem. Zapomniałem już o telefonie, poszedłem od razu do Hua'y (nie umiem w odmienianie xD)
Myślę, że samo "Huy" wystarczy~
OdpowiedzUsuń