niedziela, 18 września 2016

Koniec drogi- Len do Cul

Większość osób wyszła z autokaru. Tak, większość, ponieważ mamy trzy wyjątki: mnie, Cul i Rin. Ta ostatnia spała w najlepsze i nie mogliśmy jej obudzić. Głośna muzyka, krzyki potrząsanie, wkurzające dźwięki, wszystko na nic. Wszystko. Razem główkowaliśmy co z nią zrobić. Niektórzy szli już by rozbić swoje namioty albo odebrać bagaż. A my tu siedzimy ze względu na blondynkę, która ucięła komara, i nie chciała wstać.
-A próbowałaś już tego co jej mówiłaś, gdy na mnie zasnęła?
-To i nie tylko...- odparła- Musi być jakiś sposób.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz