-Miałem nie przyjść?-uśmiechnąłem się szeroko. Szybko wyciągnąłem z torby żelki. Otworzyłem paczuszkę i podsunąłem jej pod nos. Dopiero wtedy zauważyłem te rumieńce.
-Hej, wszystko w porządku?-spytałem zaniepokojony. Jest chora? Bardzo mnie zmartwił jej stan. Powoli przyłożyłem chłodną dłoń do jej czoła.
-Ty chyba masz gorączkę..-powiedziałem widocznie zmartwiony
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz